4 komentarzy

  1. Agnieszka says:

    1 listopada 2015 o 12:40

    Dziekuję za ten tekst. Chyba wydrukuję i będę sobie czytać codziennie rano gdy zostaje w domu z moim Trzymiesieczniakiem i Trzylatką ;)

  2. Mama says:

    17 lutego 2016 o 10:08

    Być może są rodzice, którzy zapominają o zrozumieniu i uwadze w stosunku do dziecka, ale ja jestem świadoma ich potrzeb i konieczności komunikacji. Jestem z nimi niemal 24h (urlop wychowawczy) i cały czas toczę bój, ale nie z dziećmi, a z własnymi emocjami. Czasami wkurzają mnie niemożliwie, kiedy wyczerpię już arsenał pomysłów, uwagi, tłumaczeń, próśb itp. Czasami nie pozostaje nic innego jak tupnięcie nogą i danie do zrozumienia, że miarka się przebrała. Są sytuacje, gdzie tłumaczenie, wysłuchanie i próba zrozumienia nie wystarczą, gdzie trzeba osiągnąć zamierzony efekt natychmiast, bo nieubłagany czas na nas nie poczeka… I co wtedy, mam sobie żyły poprzegryzać, bo śmiałam wymusić na dzieciach określone czynności? Niestety w życiu prędzej czy później spotkają się z koniecznością podporządkowania, czy to nam się podoba czy nie. Moim zdaniem najważniejszy jednak jest wypoczynek i czas dla siebie. Jeśli poświęcimy sobie trochę uwagi, wyśpimy się dobrze i zrelaksujemy będziemy mieć więcej chęci do działań, więcej pomysłów na zabawne czy polubowne załatwienie sprawy z „opornym” dzieckiem. Będzie nam się po prostu chciało bardziej angażować w ich problemy, frustracje, wsłuchamy się w ich bunt i znaleźć łagodne i przyjemne wyjście z sytuacji. Moim zdaniem zmianę należy zacząć od siebie, od nawet małego egoizmu (zakupy, siłownia, spotkania z przyjaciółmi – czegoś co daje nam kopa i sprawia przyjemność) a w efekcie damy więcej miłości i zrozumienia najbliższym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *