7 komentarzy

  1. says:

    9 maja 2016 o 20:46

    Mój maluch ma dopiero pół roku, a już mi się oczy pocą na myśl o tym, że kiedyś nie będzie karmienia, kąpania, całowania stópek i tych wszystkich pozostałych niedorzeczności, które rozumieją tylko matki. ;)

    Super się zachowała Twoja córka. Też planuję niczego nie przyspieszać na siłę, choć nie ukrywam, że perspektywa dziecka wiszącego na cycu dłużej niż rok trochę mnie przeraża.

  2. says:

    9 maja 2016 o 20:48

    Święte słowa! :)) Poradniki i życzliwe otoczenie ciągnie w jedną stronę, dziecko ze swoimi potrzebami w drugą. A rodzic rozdarty i rzecz jasna zmęczony. Kto by nie chciał wygody i spokoju? Ja zauważyłam, że gdy pogodziłam się z tym, że te wyczerpujące etapy też kiedyś miną. Może nie tak szybko, jak u sąsiadki, ale miną. A póki co trzeba niejeden wieczór, niejedną noc i 1/3 łóżka poświecić ;) Mi jest tak łatwiej i cierpliwiej znoszę etapy dorastania.

  3. Ania says:

    9 maja 2016 o 21:41

    A ja mam odwrotnie. Moim marzeniem jest nie wracać do pracy i karmić jak najdłużej. Tej bliskości potrzebuje nie tylko dziecko. Równie mocno ja jej potrzebuję, jako mama, która uwielbia przytulać, całować, trzymać w ramionach. Moje starsze dziecko zaczęło zasypiać samo krótko po ukończeniu trzech lat. Ale sa wieczory, gdy pragnie towarzystwa. Teraz mi mówi: Możesz iść sie myć, ja będę na Ciebie czekać. A i tak zawsze zasypia, ale ja zawsze przychodzę ;) Starszak uwielbia, gdy zasypia, a ja obok karmię młodszego i trzymam starszaka za rączkę :) Łzy mi się cisną do oczu, że kiedyś wydorośleją i nie będę im już tak niezbędna. Ale taki jest cel-samodzielność.

  4. Młoda mama says:

    10 maja 2016 o 12:30

    Ja mam 2 córki. Jedna 5 lat, druga ma rok. Zgadzam się również, każde dziecko ma swój czas. Ale ja moje dziewczyny szybko nauczyłam spać w swoich łóżkach. Starsza miała 3 miesiące, jak spała w łóżeczku, bo jednak od czegoś to łóżeczko jest. A młodsza od urodzenia była nauczona spać oddzielnie. Może jest w tym dużo racji, że dziecko potrzebuje bliskości itd. Ale my, jako rodzice również potrzebujemy się wyspać. Okazywanie uczuć zostawiam sobie w ciągu dnia. ;-)

  5. says:

    10 maja 2016 o 12:34

    To dowodzi tylko twierdzeniu, że „nic na siłę”, dziecko samo wie kiedy i na co jest gotowe :) Moja dziewczynka też urządzała sobie nocne wędrówki do naszego pokoju! Wszyscy zawsze gderali, że jak to, taka juz duża i nie przesyipa nocy? Ja zawsze odpowiadałam, że przynajmniej zna wieczorne reguły i wszystko jest po kolei, a inne dzieci kładą się co wieczór o innej porze i rodzice nie mają nic wolnego dla siebie :)

  6. Ola La says:

    10 maja 2016 o 21:48

    Zgadzam się z Tobą zdecydowanie. Wszystko ma swój czas. Mój 3 letni synek wszedł wlasnie na kolejny level zasypiania: chce już spać u siebie (wcześniej często zdarzało się ze całą noc spał w naszym łóżku). Dopiero nad ranem często przywedrowuje do nas. Mamy z mężem troche czasu dla siebie, a później mogę przytulić się do małego cialka;)
    Mam pytanie prośbę – może chciałabyś napisać post o odpieluchowaniu? U nas temat bardzo na czasie, syn totalnie oporny na wszelkie nauki, a zewsząd jesteśmy bombardowani dobrymi radami;)
    Dziękuję i pozdrawiam!
    Twój blog jest dla mnie prawdziwa kopalnią wiedzy, często potwierdza to, co sama myślę, a trochę boję sie wyrazic;)

  7. Nossaesposa says:

    25 maja 2016 o 22:00

    Pierwszy raz przeczytałam taki mądry wpis!jestem mamą dwu i pół latka oraz niemowlaka ponad półrocznego ile ja się już nasluchalam jaka to niekonsekwetna jestem i jak mogłam nauczyć (JA) dziecko zasypiania przy piersi,ano mogłam i dobrze mi życie tym uwielbiam kiedy Kalina zasypia wtulona we mnie a Bruno potrzebuje mojego przytulenia w nocy.. kocham ich tak strasznie!życie jest takie kruche niech będzie porostu wszystkim dobrze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *