14 komentarzy

  1. Monika says:

    16 lipca 2016 o 21:25

    A co sądzisz o nazywaniu części intymnych ciała? Zwłaszcza dziewczynki? Bo z chłopcem to jakoś łatwiej, powiesz ptaszek, siurak i jest ok. A dziewczynki to jak? Książkowo- pochwa? Nieco wulgarnie (dla większości)- cipka? Koleżanka jak synowi opowiadała to mówiła brzoskwinka co dla mnie jest niepojęte. Ja dla syna jak spytał powiedziałam „pipka” jakoś tak mniej „mocno”.

    • rozamarzy says:

      18 lipca 2016 o 22:29

      Nie ukrywam, że też mam z tym problem – wiele wyrażeń wydaje mi się zbyt wulgarnych. My (niestety – z braku lepszego pomysłu) używamy słowa pupa. Ostatnio gdzieś przeczytałam żeńską formę słowa „siusiak” i jest to „SIUŚKA” ;) I całkiem mi się podoba, ale chyba zbyt rzadko używana. Więc chyba nie pomogę, bo sama mam problem ;)

      • Algo says:

        19 lipca 2016 o 12:19

        Czekałam z ciekawością na tą odpowiedź. Ja sobie sama wymyśliłam i mówię „siusianka”. A u koleżanki podsłuchałam „psiutka”.

      • Monika says:

        20 lipca 2016 o 12:24

        My mówimy „sikawka” u dziewczynki i „siusiak”, „siusiaczek” u chłopców. Pupa jako ta która robi kupę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *