10 komentarzy

  1. m_ysz_ka says:

    7 marca 2016 o 10:43

    „A kochasz mamusię?” ;) Bardzo lubię Twoje teksty o tym jak trzeba mówić. Niby to wszystko takie proste, ale właśnie jak taka fajna ściąga i przypomnienie.

  2. Podpis says:

    7 marca 2016 o 10:55

    „Co o tym uważasz” Uważam, że związki frazeologiczne nie są Pani mocną stroną. Pewnie Pani tez pyta ludzi: „O czym ty do mnie rozmawiasz?” Proponuje zainwestować w podręczniki do języka polskiego z poziomem matury włącznie i przyswoić je sobie, aby dalej, przynajmniej poprawnie po polsku, wylewać swoje myśli publicznie.

    • rozamarzy says:

      7 marca 2016 o 13:03

      Hmmm, według mojej wiedzy ZWIĄZEK FRAZEOLOGICZNY to połączenie dwóch lub wiecej wyrazów, które właśnie w tym połączeniu nabywają nowego znaczenia. Więc związków frazeologicznych nie użyłam w powyższym wpisie.

      SUgestie doszkolenia się – są zawsze cenne, człowiek całe życie się uczy.

      Ja radzę Pani poczytać czym jest związek frazeologiczny.

      pozdrawiam.

  3. Belle says:

    7 marca 2016 o 16:07

    Zgadzam się z wszystkim, bardzo uważam na to jak zadawać pytania córce, jak z nią rozmawiać. A może jakaś mała podpowiedź, jak Wy, dziewczyny pytacie swoje maluchy, które jeszcze są na tyle małe, że nie do końca potrafią opisać co czują (powiedzmy dwulatki). Jak się dowiedzieć czegoś od takiego dzień nie sugerując mu odpowiedzi. Np. „Byłeś zdenerwowany/to było niemiłe/było Ci przykro kiedy kolega zabrał Ci zabawkę” jak pomóc dziecku rozprawić się z różnymi uczuciami nie mówiąc mu co czuło, no bo przecież nie jestem w jego skórze, samo wie najlepiej co czuje…

    • rozamarzy says:

      7 marca 2016 o 20:57

      Takim małym to czasem trzeba podsunąć możliwe odpowiedzi. Takie małe dzieci muszą się dopiero nauczyć nazywać swoje emocje, więc nazywanie ich jest jak najbardziej potrzebne.

  4. says:

    7 marca 2016 o 19:05

    Ja jeszcze lubię, a jak było w szkole? Nigdy Kuba nie odpowiada na takie pytanie. Ale jak zapytam a z kim dzisiaj sobie żartowałeś w szkole? To zawsze dostanę niezłą historię i wiem, że miał dziś dobry dzień. Wystarczy.

  5. says:

    20 marca 2016 o 21:11

    Często też są takie pytania wychowawcze. „Miło tak się dzielić, prawda?” „Pyszne te warzywka, prawda?” I ten ton. Jak ja się za to sama na siebie denerwuję :D Ale walczę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *