21 komentarzy

  1. says:

    9 marca 2016 o 09:57

    Dzięki za ten wpis :)
    Bardzo czekam na wpis o niebezpieczeństwach, bo ja się trochę boję spać z młodym (10 tygodni), chociaż czasami nam się zdarza. Najbardziej boję się, że albo spadnie (mamy łóżko pośrodku pokoju, ze ścianą styka się tylko wezgłowie), albo któreś z nas go przygniecie (jeśli będzie spał pośrodku). Łóżko ma 140 cm, więc małe nie jest, ale to tez nie wielki kolos.

    Natomiast ciekawi mnie kwestia wpływu spania z dzieckiem w jednym pokoju na powyższe kwestie, kiedy nie trzeba iść do drugiego pokoju po dziecko na karmienie, tylko wyciąga się je z łóżeczka i karmi w łóżku na boku, po czym do łóżeczka odkłada.

    No i będzie offtop, ale i tak spytam, bo może dasz mi jakąś radę. Nocne przewijanie. Czasem syn śpi totalnie, kiedy je w nocy i nie wiem – przewijać, nie przewijać? Z reguły przewijam, ale zawsze wydaje mi się, że się mocno rozbudzi i zacznie się dwugodzinna impreza ;)

    • Kasia says:

      9 marca 2016 o 10:41

      Spane z dwójką a teraz z 3 – cim /ma tydzień/ w ciągu dnia drzemki w łóżeczku lub wózku ale w nocy jak my się kładziemy pierwsze przebudzenie i Młody ląduje między nami. Ja czuję się bezpieczniej jak mam go tak blisko, łatwiej karmić i ew przebierać (mamy wszystko przygotowane przy łóżku i jak karmie to mąż przebiera w tym czasie jeśli trzeba). Poza tym to cudowne uczucie mieć małego człowieczek tak blisko siebie
      Bezcenne. Bardzo polecam
      PS. Starsi 6,5 i 4,5 od urodzenia braciszka nie przychodzili, ale wcześniej zdarzało się co któraś noc. Wymieniliśmy łóżko na większe i jakby co mamy taktykę jak się upchać bezpiecznie i wygodnie w 5

    • Akwarela says:

      9 marca 2016 o 11:54

      Nocne przewijanie to jedna z tych rzeczy, z których z mężem się teraz najbardziej śmiejemy. I prowadzi w kategorii najdziwniejszych i niepotrzebnych rzeczy które robią świeżo upieczeni rodzice :) Przewijaliśmy naszego maluszka w nocy, kiedy się wybudzał na jedzenie. I rzeczywiście niepotrzebnie wybudzaliśmy go jeszcze bardziej. Dopiero po 3 miesiącach przeczytałam na jakimś blogu, że nie ma konieczności przewijania dziecka w nocy (chyba, że kupka, to wiadomo). Pieluchy jednorazowe radzą sobie świetnie do 12 h. Dziś córcia ma ponad rok, nigdy nie miała odparzeń, nigdy też przez noc pielucha nie przesiąkła :)

  2. zycnietrwac says:

    9 marca 2016 o 10:46

    Zgadzam się:)przez pierwszy miesiąc,choć Synek spał z nami,do karmienia siadalam,więc przy odkładaniu,on sie budził i potem sfrustrowana musiałam dreptac po pokoju,lulac go by zasnął.. w końcu coś mnie oświecilo i karmie go na leżąco,przesypiamy dzięki temu całe noce nie wybudzajac się..piekna sprawa wstać z 4 miesięcznym bobasem wyspanym mimo karmien :)

    • mamadwojki says:

      10 marca 2016 o 07:50

      Ja też nie widzę w tym żadnych plusów.Przepraszam że to napiszę ale dla mnie wren wpis jest jakich naciagany.Jakbyś chciała dac usprawiedliwienie wszystkim matkom które właśnie z dziećmi śpią.Ja osobiście z dziećmi spać nie umiem.Nie potrafię złapać normalnego głębokiego snu,cały czas czuwam,cały czas czy nie odkryte czy nie za mało przykryte.To nie są warunki do o dpoczywania i regeneracji sił.Wstaje i wyjmuję malucha z łóżeczka.Jeśli ktoś fajnie się wysypia z maluchem przy boku to może to i nie jest jakieś straszne rozwiązanie ale moim zdaniem łóżko to miejsce mamy i taty.Oczywiście są od tego wyjątki i też się zdarza ze wszyscy lądujemy w łóżku ale nie zdarza się to często.

  3. Monika says:

    9 marca 2016 o 12:18

    Ja na początku też wstawałam do mojej córci. Potem zaczęła przesypiać noce, więc był z tym spokój, ale jak zaczęło się ząbkowanie budziła się czesto i do pierwszego karmienia spała w dostawce potem zostawiałam ją w łóżku. Tak nam się spodobało, że teraz już śpi cały czas z nami. Lili obecnie ma niespełna 10msc.

    • rozamarzy says:

      9 marca 2016 o 21:01

      Często dzieci, które juz umieją wyrazić swoją wolę pokazują, że wolą spać z rodzicami ;) Ja tak miałam przy pierwszej córce – na stałe wylądowała w naszym łóżku właśnie w okolicach 10 miesiąca życia ;)

  4. says:

    9 marca 2016 o 14:24

    Moja córeczka ma ponad 3,5 roku.
    Karmie ją piersią i nadal śpimy razem !!
    fakt – mamy miejsce, nie gnieciemy się, ja czuje się bezpieczna bo wiem ze jest obok, ona tez spi spokojnie.
    każdego dnia budzimy się równocześnie i już teraz wiem dlaczego :)
    ale zastanawia mnie kiedy ona postanowi „odejść” z naszego łóżka i tak nie raz myślę, ze moze wtedy kiedy skończy się KP?
    [choć ono tylko na noc i ewentualnie nad ranem]
    hmm…

    • rozamarzy says:

      9 marca 2016 o 21:00

      Hmmm, pewnie sama z siebie tego nie wymyśli. Jeśli chcesz, by powoli spała w swoim łóżku można stopniowo ją do tego zachecać. A ma w ogóle swoje łóżko?

  5. says:

    9 marca 2016 o 16:07

    U nas jest dokładnie tak samo, tnz w sypialni mamy ogromne miejsce do spania dla naszej 5 + kot :) 2 połączone ze sobą materace 160 i 140 dają miejsce dla wszystkich, ja karmię piersiami :) bliźniaki – 3latki i nie wyobrażam sobie wstawania i chodzenia do nich na każde karmienie ;)

  6. Matka says:

    9 marca 2016 o 20:39

    Moje 3-miesięczne dziecko w naszym łóżku płacze, a w swoim łóżeczku samo zasypia bez zbędnych histerii i na dodatek nie budzi się od 23 do 7 rano, więc nie karmię. Wysypiam się, w łóżku śpię tylko z mężem, chyba jestem złą matką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *