3 komentarzy

    • rozamarzy says:

      23 marca 2016 o 21:11

      Musisz zdeydować sama, czy Ci to przeszkadza czy nie. Ja przez pewien czas bardzo walczyłam z wchodzeniem notorycznym na krzesła, ale poddałam się. Taki typ. Ciągle na wysokości. Ale ja ze stołem chyba bym walczyła jednak. Nie wiem jaka jest Twoja granica ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *