Mózg dziecka (w złości) ma ograniczone możliwości

Często wydaje się nam, że dziecko to mały dorosły. A dzieci, z racji tego, że na ziemskim padole żyją o wiele krócej – są zupełnie inaczej zbudowane.

Ich organizm cały czas się rozwija. Ich organy są jeszcze ciągle w fazie wzrostu. Inny kształt i nachylenie trąbki słuchowej skutkuje częstszymi infekcjami ucha. Kości mają inną strukturę, dlatego złamania goją się zupełnie inaczej niż u dorosłych. Normy morfologii dla dzieci są całkiem odmienne niż normy „dorosłe”. Kości wciąż rosną, organy wzrastają, układ immunologiczny wciąż się uczy.

A najbardziej dynamicznie rozwijają się oczywiście małe-wielkie dziecięce mózgi.

Nie dziwi nas, że dzieci są niższe od nas – wiemy, że urosną. Nie dziwi nas, że jeszcze nie układają zdań niczym dorośli mówcy – wiemy, że się nauczą.  Lecz gdy przychodzi kwestia emocji i panowania nad nimi, zapominamy o tym, ile nauki jeszcze przed nimi. Chcemy, by potrafiły okiełznać złość, spokojnie siedzieć na krzesełkach gdy o to prosimy, bez płaczu, tupania i rzucania się na podłogę przyjmować porażki. Zapominamy, że dziecięce mózgi, które są ciągle w fazie budowy, rozwoju, przebudowy – maja swoje ograniczenia i „błędy systemu”.

mozg

Kora mózgowa jest odpowiedzialna za wyższe procesy poznawcze: za myślenie, percepcję świata zewnętrznego, zdolność rozwiązywania problemów.

Nad korą mózgową oraz wszystkimi niższymi piętrami układu nerwowego pieczę sprawują płaty przedczołowe, które koordynują pracę całego mózgu. Są charakterystyczne dla rodzaju ludzkiego – to u nas tak dobrze się rozwinęły, co pozwala na tak złożone wyższe funkcje mózgowe jakimi dysponujemy. To one integrują działanie części mózgu odpowiedzialnej za emocje (którą w uproszczeniu jest układ limbiczny). To dzięki płatom przedczołowym możemy sterować naszymi emocjami. Płaty przedczołowe łączą sygnały z niższych pięter mózgu (sygnały prymitywne i bardziej pierwotne), by móc sterować nimi na wyższym poziomie kory mózgowej.

Problem jest taki, że rodzimy się z bardzo niedojrzałą korą mózgową, a najbardziej niedojrzałe są właśnie płaty przedczołowe. Z tego powodu u dzieci o wiele łatwiej o to, by kontrolę nad całym organizmem przejmowała ta cześć mózgu, którą można nazwać „emocjonalną”, starą. Wtedy cały jego mózg jest w rozsypce, jest zdezintegrowany. W takich momentach ograniczony jest jakikolwiek realny osąd sytuacji. Próżno wtedy szukać rozwiązania wśród logicznych argumentów. Nie dlatego, że dziecko nie chce słuchać. Lecz dlatego, że jego aktualny poziom rozwoju nie pozwala na połączenie w całość wszystkiego, czego doświadcza.

I w takim momencie ograniczony, a nawet raczej mało realny jest kontakt mózgu racjonalnego z mózgiem emocjonalnym.

Dlatego, dla dziecka z dezintegrowanym mózgiem, czyli dla dziecka w silnych emocjach najlepszą radą jest – rodzic świadomy tych mechanizmów.

Dorosły dzięki temu, ze ma już rozwinięte płaty przedczołowe, jest w stanie lepiej niż dzieci kontrolować inne „niższe” części mózgu. Ma fizjologiczne możliwości, by nie płynąc na fali emocji ( choć często przecież tez daje się ponieść;).

Funkcję niedojrzałych w pełni dziecięcych płatów przedczołowych pełnić może często…RODZIC. To dorosły jest w stanie regulować niedojrzały system nerwowy dziecka. To rodzic jest w stanie spowodować, że system wraca do równowagi. Tylko – musi mieć świadomość, że ma moc działania jako regulator. Musi mieć świadomość ograniczeń mózgu dziecka. A nie jeszcze dokładać mu „stresorów”.

Dzieciom do nauki regulacji emocji najbardziej potrzebni są rodzice. Kora przedczołowa ma szansę rozwijać się właśnie pod wpływem relacji z innymi ludźmi, szczególnie z tymi, z którymi łączą dziecko bliskie relacje. Dlatego tak ważna jest bezpieczna więź z opiekunem.

Nasza rola jest więc ogromna. Mamy szansę by doraźnie pełnić rolę regulatorów, gdy mózg dziecka zalewają „zwierzęce” impulsy płynące z prymitywnych części mózgu, ale też mamy zadanie, by poprzez bezpieczną więź długofalowo wpływać na rozwój mózgu naszych dzieci.

5 komentarzy

  1. says:

    8 grudnia 2016 o 20:16

    TO prawda, wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jak wielki wpływ ma na rozwój mózgu dziecka! Też mam juz o tym w szkicowniku przygotowany wpis:)

  2. Belle says:

    8 grudnia 2016 o 21:27

    Jak ładnie, prosto i logicznie napisane. Dziękuję za przypomnienie, bo czasem w tej codzienności człowiek się zagalopuje… (:

  3. says:

    8 grudnia 2016 o 21:55

    Płaty przedczołowe dojrzewają do… 30 roku życia. Co jest jednym z argumentów za podejmowaniem istotnych życiowo decyzji (typu ślub, rodzina, wybór zawodu) jednak bliżej trzydziestki niż po skończeniu liceum ;)

  4. Gosia says:

    22 grudnia 2016 o 23:18

    U mojego 2 latka najlepsze w chwili złości jest po prostu przytulenie. Mam wrażenie, że to go wycisza, uspokaja i po chwili możemy już starać się rozwiązać problem. W jego chwilach złości zawsze staram się sobie wyobrazić, że w jego małej główce panuje teraz chaos i on po prostu nie jest w stanie poradzić sobie z tymi emocjami, które się w nim kłębią. Dlatego chwila przytulenia i spokojne nazywanie emocji ,,rozumiem, że się zezłościłeś bo mama wyłączyła bajkę, ale musimy już iść się kąpać” daje najlepsze według mnie rezultaty;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *