3 komentarzy

  1. Małgosia says:

    19 maja 2016 o 09:57

    Witam. Nie do końca się zgodzę, że każda leżąca mama może a nawet powinna się ruszać. U mnie od początku HRP (ciąża wysokiego ryzyka) a od 6 miesiąca bezwzględne leżenie na specjalnym łóżku w szpitalu, z nogami i połową pleców do góry. Miałam też zakaz dotykania brzucha aby nie pobudzać i wywoływać skurczów bo groził mi przedwczesny poród. Szczęśliwe mamy co do prawie do końca ciąży są pełne energii a przede wszystkim mogą normalnie funkcjonować. Pozdrawiam serdecznie :-)

  2. impisi says:

    19 maja 2016 o 13:54

    Ciekawy artykuł. Myślę, że hamak jest niezłym pomysłem. Nie zgodzę się jednak z tym zdaniem „Plus głaskanie, mocne dociskanie i szczotkowanie brzucha…”. Jestem położną, pracuję m.in na oddz..patologii ciąży i uważam, że jakiekolwiek uciskanie brzucha w momencie gdy leży się z powodu zagrażającego porodu przedwczesnego to zła propozycja. W takich przypadkach nawet ktg robi się, a raczej powinno się robić (bo w szpitalach bywa różnie) możliwie jak najrzadziej.

    • rozamarzy says:

      19 maja 2016 o 18:27

      Zmienię w takim razie, aby nie wprowadzać niektórych w błąd, choć w niektórych przypadkach pod nadzorem można wykonywać cwiczenia. Dziękuję za komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *