4 komentarzy

  1. ania says:

    30 września 2015 o 23:30

    Czytałam artykułu na blogu Być bliżej i tutaj i w książce „Dziecko z bliska” A. Stein i zastanawiam się czy wobec tego w ogóle nie chwalić? Czy jeśli mój synek (14 miesięcy właśnie ma) kładzie piłeczkę na grzejnik i wtedy mu bijemy brawo i zauważyłam, że teraz synek robi tak od czasu do czasu i patrzy wtedy czy my wciąż mu bijemy to jest już źle? ? czy nie powinnam mówić „och,jak pięknie Ci idzie”, „super, jeździsz na rowerku”, „pięknie jesz”, „ślicznie” czy to wg teorii bliskości jest nieprawidłowe? Staram się już Adasiowi zwyczajnie dziękować i nie rozpływać jak to miałam w zwyczaju.

  2. says:

    16 lutego 2016 o 09:11

    […] Często dziecko robi coś dla nas. Pomaga nam. Pomaga ze swojej naturalnej dziecięcej potrzeby współpracy i bycia częścią wspólnoty. Gdy jego pomoc traktujemy jak coś wyjątkowego i chwalimy je za jego wspaniałość mówiąc „jaka kochana pomocnica”, „jaka ty jesteś grzeczna” – wówczas pomoc faktycznie staje się czymś nienaturalnym i dziwnie wyjątkowym. A często starczy zwyczajne „dzięki”. Pokazuje, że to, co dziecko robi jest dla nas ważne i pomocne. O dziękowaniu zamiast pochwały pisałam już kiedyś, o TU. […]

  3. says:

    4 sierpnia 2016 o 09:51

    […] Tutaj przeważnie polegam, bo chociaż wiem o słuszności tego stwierdzenia, tak strasznie ciężko jest się czasem ugryźć w język i nie powiedzieć na widok pięknych różnokolorowych kresek „Wspaniale! Cudowny jest ten obrazek! Ale jesteś zdolna!”. O tym, dlaczego unikać pochwał lub jak te pochwały dawać, możecie przeczytać w wywiadzie dla WO i w tym wpisie na blogu. […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *